*Oczami Harry'ego*
Kiedy wszedłem do klasy zauważyłem mnóstwo uczniów,którzy
nawet nie zwrócili na mnie uwagi. Wszyscy po prostu kontynuowali swoje
rozmowy,nie podnosząc głowy do góry by obdarzyć mnie spojrzeniem,byłem z tego
szczęśliwy.
Niall ciągnął mnie za rękę,prowadząc mnie
do bodajże jego chłopaka Liama,który siedział na końcu sali. Gdy
dotarliśmy na miejsce Liam popatrzył na Nialla,a na jego buzi od razu pojawił
się uśmiech. Mówił normalną prędkością,przez co mogłem zrozumieć wszystko co
mówi.
- Hej Niall. Kim jest twój nowy przyjaciel? -zapytał,a ja
odwróciłem się w stronę Nialla,który mówiąc coś poruszał rękoma w
powietrzu,troszkę mnie to rozśmieszyło. Blondyn mówił zbyt szybko bym mógł
zrozumieć cokolwiek o czym mówi,mimo iż wciąż próbuję.
Liam uśmiechnął się szeroko,gdy Niall przestał mówić.
Chłopak odwrócił się do mnie i zaczął pokazywac różne znaki ,
"Witaj,Harry. Widzę,że już poznałeś mojego chłopaka. Tak czy inaczej...
Witamy! " Wow. Niall ma swojego opiekuna*. Wydaje się miły,oraz potrafi język
migowy. Uśmiechnąłem się i popatrzyłem na Nialla,który aktualnie posiadał
zdezorientowany wyraz twarzy,a zaraz zaczął coś mówić.
Zwróciłem się do Liama i pokazałem mu.
"Co on mówi?"
"Nie zna języka migowego,przez co czuje się wyłączony z
rozmowy"
Zaśmiałem się.
"No cóż,trochę jest wyłączony z rozmowy" -
Zarejstrowałem do Liama,następnie zerkając na twarz Nialla,który miał dziwny
grymas na twarzy. Śmiejąc się poklepałem plecy Nialla.
*Oczami Liama*
Na prawdę podoba mi się ten dzieciak,Harry. Nic więcej niż
przyjaciel,chociaż... On jest super. Niall powiedział mi,że jest głuchy,a mi
było bardzo przykro z tego powodu. On nigdy nie będzie w stanie usłyszeć
swojego głosu,mojego głosu,tak samo jak i Nialla,a nawet głosu własnej
matki!
Na moje szczęście,znam język migowy. Niall wydawał się
zszokowany,nigdy nie mówiłem mu że potrafię ten język.
- Musisz mnie nauczyć,tego języka migowego! Chciałbym
porozmawiać z Harry'm,wiesz? - Szepnął do mnie,na co ja jedynie zaśmiałem się i
skinąłem głową.
Harry,Niall, i ja dobrze się bawiliśmy,dopóki nie przyszedł
nasz nauczyciel matematyki.
- Spokój! - krzyknął pan Johnson,leniwie wchodząc do
klasy,postawił swoją teczkę przy biurku. - Przepraszam za spóźnienie.
Wszyscy obróciliśmy głowy w stronę nauczyciela. Pan Johnson
usiadł przy biurku czytając dokument leżacy na nim.
- Ah! Widzę,że mamy nowego ucznia. Harry Styles! -powiedział
zerkając na klasę,lustrował wszystkich dopóki nie napotkał nieznajomej mu
twarzy. - Musisz być nowy,witamy! - Powiedział z uśmiechem.
Zgaduję,że Harry wiedział co nauczyciel do niego mówi,gdyż
jego twarz była cała czerwona,myślałem że nie może być już bardziej bordowa,ale
gdy wszyscy uczniowie zwrócili na niego uwagę taka własnie się stała.
Nauczyciel wpatrywał się w Harry'ego czekajac na jego
odpowiedź. Pan Johnson westchnął,myśląc ,że Harry był po prostu zbyt nieśmiały
by coś powiedzieć. Myślę,iż nie wiedział że Harry jest głuchy.
Reszta klasy była po prostu znudzona,a my z Niallem
próbowaliśmy ich zagadać by nie zwracali uwagę na Harry'ego.
*Oczami Harry'ego*
Kiedy nauczyciel na mnie spojrzał,wiedziałem że
najprawdopodobniej coś do mnie mówi. Nie byłem pewny co mam mu odpowiedzieć,bo
ja nawet kurwa nie wiedziałem co powiedział! Ugh... Jestem już kompletnie
zażenowany,w pierwszym dniu,super.
Przez resztę lekcji,bawiłem się swoimi palcami by nie
powtórzyła się żadna żenująca sytuacja.
Ale przerwał mi Liam,który wskazał mi,iż teraz czas na
historię.
Uśmiechnąłem się i wstałem. Kiedy dotarliśmy do
korytarza,zwróciłem się do Liama.
"W jakiej klasie mamy historię?" - wskazałem.
" Klasa 38" - odpowiedział również językiem
migowym.
" Zobaczymy się pod nią. Mam zamiar iść napić się
wody" - pokazałem,miał zamiar mi odpowiedzieć,ale wtopiłem się w tłum
uczniów.
Westchnąłem i odwracając się,ciągle szukając automatu,którego
nie mogłem znaleźć. Może przez innych uczniów blokujących mi przejście.
Westchnąłem opierając się o ścianę,czekałem aż wszyscy się rozejdą.
Kilka minut później,na korytarzu nie było ani jednej żywej
duszy,przynajmniej tak myślałem.
Ku mojemu zdziwieniu,zauważyłem wypełniony automat. Znajdował
się na drugiej stronie korytarza.
Uśmiechnąłem się i podszedłem do niego.
Kiedy podszedłem do urządzenia,zacząłem nucić. Włożyłem
swojego pieniążka do maszyny wybierając z niej jakiś produkt.
- Głupi pieniądz -szepnąłem do siebie,gdy mój pieniądz wrócił
z maszyny. Gdy wyciągnąłem swoje pieniądze poczułem silne dłonie na swoich
ramionach. Zostałem pociągnięty,a następnie rzucony o ścianę. Czułem cholerny
ból w plecach, uderzyło mną bardzo mocno,tak że mój wzrok stał się nie
wyrażny.
Kiedy ponownie odzyskałem wzrok,wiedziałem juz kto to
zrobił...
To był syn moich sąsiadów,którego widziałem dziś
rano...
* nie wiedziałam jak to przetłumaczyć przepraszam jeśli
nie brzmi to logicznie hah
I jest rtjhiojrthiojyti wreszcie coś się dzieje ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
czytasz = komentujesz