piątek, 5 grudnia 2014

Rozdział 6

*Harry POV*

Prze całą lekcję nauk ścisłych nie podnosiłem głowy, bojąc się, że coś by się stało, gdybym tylko odważył się spojrzeć.

Louis kopał moją nogę parę razy pod stołem, pozowoliłem sobie na kilka jęków, ze względu na to, jak mocno mnie kopał. Powstrzymałem parę, ponieważ za każdym razem, gdy pozwoiłem sobie na hałas z bólu, kopał mnie dziesięć razy mocniej.

Kiedy Louis przestał mnie kopać, założyłem, że lekcja się skończyła. W czym byłem poprawny. Uniosłem moją głowę, aby zobaczyć nikogo, poza nauczycielką stojącą za jej biórkiem i kilku uczniów zabierających ze sobą swoje rzeczy. Wstałem i wziąłem moje książki razem. Spojrzałem na mój plan... Pora lunchu.

Byłem zdezorientowany, nie pewny gdzie stołówka się znajduje. Przegryzłem wargę, patrząc czy mogę to gdzieś znaleść. Do czasu, aż byłem szarpnięty do tyłu przez dwie pary rąk. 

Byłem wściekły, że nie mogłem zobaczyć kto trzyma mnie od tyłu. Zastanawiałem się, kto to kurwa był.

Do póki nie wpadło mi coś do głowy... To musi być Louis!

Ale ten uścisk nie był zbyt silny jak na Louisa - to było mniej silniejsze. Nawet jeśli było tam dwóch ludzi trzymających mnie od tyłu. Oni po prostu nie byli tak silni jak Louis.

Jeszcze raz walczyłem, starając się wyszarpać z uścisku, dopóki w końcu ich nie pokonałem. Odwróciłem się i ku mojemu zaskoczeniu, to nie był Louis. 
To był Liam i Niall.

Westchnąłem z uglą i spojrzałem na Liama, który miał uśmiech na twarzy.
" Co do diabła to miało być?!" powiedziałem, prawdopodobnie powiedziałem to zbyt głośno, ale nie byłem pewien, po tym wszystkim nawet nie słyszę siebie.

Liam spojrzał na mnie, "Chłopie, wyglądałeś na takiego zagubionego, kiedy trzymaliśmy cię zdala od tłumu, więc możemy cię zaprowadzić do stołówki!"

Poczułem się jak idiota, myślę, że mogli powiedzieć jak się czuję, ponieważ Niall położył rękę na moich plecach. "Czy mam z wami lunch?" spojrzałem na Liama, a on skinął głową na tak.

Zaczeli iść, a ja podąrzałem za nimi, utrzymując się blisko w przypadku Louisa wychodzącego z zaskoczenia.

Kiedy znaleźliśmy się na stołówce, było tam sporo ludzi. 
Szedłem za Liamem i Niallem, wzięliśmy nasz lunch i oni poszli do stolika, który był pusty. Nie byłem pewien, czy chcą abym usiadł razem z nimi, więc stałem tam niezręcznie się czując, trzymając moją tackę.

Niall posłał mi zmieszany wyraz twarzy a potem skinął na mnie, że mam usiąść przed nimi. Skinąłem głową i usiadłem. 
Szybko zjadłem swój lunch, podczas czego Liam i Niall prowadzili własną rozmowę. Nie spojrzałem, z wyjątkiem 3 razy.

Kiedy spojrzałem za 4 razem, zobaczyłem jak skinęli głową komuś aby przyszedł i usiadł. Odwróciłem się, aby zoabaczyć do kogo mówili.

"Szlak" powiedziałem do siebie, kiedy zobaczyłem do kogo mówili. Myślę, że powiedziałem to zbyt głośno, ponieważ Liam i Niall spojrzeli na mnie, kiedy się odwróciłem.

Louis szedł za typkiem wyższym od niego i miał czarne włosy uczesane na jeża. Podeszli do stolika u usiedli, Louis usiadł koło mnie. Moje oczy zrobiły się wielkie i spojrzałem na Nialla. Niall uśmiechnął się i zaczął rozmawiać i z zaskoczeniem, mówił wystarczająco wolno, abym mógł wyczytać z jego ust. "Harry to jest Louis i Zayn!"

Pełknąłem ślinę, a Louis położył rękę wokół mojego barku i powiedział coś. Nie byłem pewien co powiedział, ponieważ nie potrafiłem wyczytać tego z jego ust - byłem wściekły wewnąrz mojej mnie.

Co Louis powiedział?

I dlaczego położył swoją rękę wokół mojego barku?!

*Louis POV*

Ja i Zayn szliśmy na stołówkę z naszymi tackami, chceliśmy usiąść tam gdzie zawsze, dopóki nie zauważyłem Liama i Nialla krzyczących do nas abyśmy z nimi usieli, miałem im odmówić, ale dostrzegłem chłopaka z loczkami o imieniu Harry, albo raczej powinienem powiedzieć mój sąsiad, siedział z nimi. Uśmiech przeszedł przez moje usta, gdy tylko podeszliśmy do ich stolika.

Usiadłem na miejscu koło Harry'ego, kiedy usiadłem Niall zaczął mówić.
" Harry to jest Louis i Zayn!"

Zaśmiełem się, "Właściwie ja i Harry już się poznaliśmy", powiedziałem, kładąc rękę wokół jego barku. " I myślę, że będziemy najlepszymi kolegami" powiedziałem, zaciśniając swój uścisk wokół jego barku, przytulając go wystarczająco, aby go zranić.

Wziąłem moją rękę z jego barku i zacząłem jeść "Oj, to będzie zabawne"

____________
i jest 6 rozdział! 
tłumaczyła - @sadlifemylife
Mam zamiar dzisiaj przetłumaczyć kolejny rozdział,ale nie jestem pewna czy go dodam!
Komentujcie,głosujcie i czytajcie! luvv 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

czytasz = komentujesz