piątek, 5 grudnia 2014

Rozdział 9

*Oczami Harry'ego*
Wstałem obracajac głowę raz w lewo raz w prawo,ciągle upewniałem się czyżby na pewno Louisa tu nie było. Muszę przyznać, bałem się. Nie wiem czy byłem kiedyś w kogoś domu, a zwłaszcza takiego kogoś jak Louis. 
Czy Louis w ogóle wie,że tu jestem? 
Czy Jay napisała do niego,czy coś? 
Czy on cokolwiek coś wie? 
Miałem nadzieję,że tak. 
Wziąłem telefon do ręki,i sprawdziłem godzinę.
3:18
Przełknąłem ślinę,wsuwając swój telefon z powrotem do kieszeni. 
Cóż to będzie mój koniec, pomyślałem. 
Cóż,chyba mogę schować się w łazience,na chwilę. Nie,nie. On przecież mógł mnie znaleźć,w końcu to jego dom.
A może schował się w łazience? Więc,nie. Nie schowam się w łazience. 
A może mógłbym ukryć się za kanapą? Nie,nie. Na robiłoby to za dużo hałasu. 
Jak ukryć się w-
Moje myśli nagle zostały przerwane przez uczucie kogoś kładącego rękę na moim ramieniu.
Mogłem poczuć,że ta osoba złowrogo uśmiechała się za mną. Ponownie przełknąłem ślinę,i odwróciłem się. 
I oczywiście stał tam Louis Tomlinson... 


__________
taka niespodzianka haha ♥ 
W środy też będą rozdziały ;d 
( będą w pon,śr,nd ) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

czytasz = komentujesz